• Wpisów:255
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:50
  • Licznik odwiedzin:26 629 / 2021 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jesteś fanką Fanfiction ? Jeśli tak zapraszam na tego oto bloga ---> http://louis-tomlinson-dark.blogspot.com/ Polecam! xx
Miłego czytania !
 

 
Czując samotność, czując niechęć do siebie, czując, że nikogo już nie obchodzisz. Chcesz coś w sobie zmienić, aby było inaczej, żebyś w końcu zaczęła ufać i kochać naprawdę, lecz nikt nie wie jakie to jest trudne, nikt nie rozumie, że cierpisz przez to bardzo, że nocami nie umiesz powstrzymać płaczu myśląc o tym, zamykasz się w sobie, bo nie chcesz by ktoś Cię zranił.
 

 
To było jak bajka kiedyś poznana,
przeze mnie i innych,
już dawno zapomniana.
To jak bajka w pudełku,
zamknięta na wieki.
Ja ją otwieram,
i do jej uroków przywieram.
Opuścić ją to grzech,
ja jednak muszę go popełnić.
Pudełko zamykam,
i z wymiaru innego świata znikam.
 

 
Pogrążając się we własnych myślach...
Uciekając do swojego świata, gdzie czujesz się spełnionym...
Nie ważne gdzie i kiedy ...
Zawsze możesz marzyć ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polecam mini blog mojej koleżanki Kamili
http://kamilkaw10071999.pinger.pl/
Pooolecam ;*
 

 
Kto ma blogspot.com ? Pisac I podawac linki ; PP
  • awatar benkowa: zerkniesz do mnie i ocenisz moje prace?
  • awatar benkowa: ja mam ale dawno nie uzywalam... www.za-inspirowana.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czytając młodszej siostrze bajkę o księżniczce zapytała się „ a Ty jesteś księżniczką dla swojego chłopaka?” Przytuliłam się i odpowiedziałam „ Tak Smerfie , najszczęśliwszą księżniczką w całym królestwie.”
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Siedząc na matematyce zamiast robić przykłady w zeszycie to ja rozmyślam o Nim i naszej kolejnej kłótni , w moim zeszycie nie znajduje się zadania pieprzonej funkcji kwadratowej tylko „Jak ta tego chuja mocno kocham”. Tak ,uwielbiam gdy siedzi mi w głowie i na niczym nie umiem się skupić.
 

 
Bez Ciebie wszystko jest inne, w szkole siedzę na lekcji spokojnie , nie pyskuje do nauczycieli , czytam książkę z danego przedmiotu, na twarzy gdzie zawsze widniał uśmiech teraz go nie ma , w domu odrabiam lekcje , uczę się , na gadu praktycznie nie wchodzę bo wiem ,że Cię tam nie ma więc bez sensu żebym wchodziła, przeglądam nasze stare rozmowy w archiwum , w których pisaliśmy o dzieciach , ślubie i naszym wspólnym życiu we dwójkę ,chodzę spać w godzinach , których w życiu bym nie poszła. kurwa ,Kochanie wracaj bo bez Ciebie nie umiem normalnie funkcjonować.
 

 
zakochał się, znowu. to już piąta dziewczyna od czasu, kiedy się rozstaliśmy. niby wiedziałam, że tak będzie, ale zabolało mnie to tak samo, jak wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. cholera, czy naprawdę zostałam stworzona po to, by tylko przyglądać się szczęściu, a nie go doświadczać? już nie mam siły udawać, że wszystko układa się doskonale, gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. myślałam, że z czasem będę kochać mniej, ale chyba to nienormalne, bo jest zupełnie na odwrót. wspomnienia zalewają moją głowę, a tęsknota serce. nadzieja natomiast, bezczelnie podpowiada mi, że tą szóstą dziewczyną, mogę zostać ja.
 

 
wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu ...
 

 
Kocham tą małą pierdolniętą osobe , tylko ona potrafi zacząć piszczeć na środku korytarza , uśmiechać się,skoczyć na mnie a na koniec w chuj przytulić , a gdy mówię „ no przecież nie było mnie tylko dwie pierwsze lekcje „ ona odpowie „ no to za dużo , wiesz jaka nuuda była bez Ciebie na tych lekcjach , masakra”tak w chuj kocham tego człowieczka.
 

 
A gdy na ekranie pokazało mi się gadu gadu i „profil uszkodzony ” prawie rozjebałam tego laptopa, nie dlatego że musiałam je od nowa zrobić , tylko dlatego że straciłam całe archiwum ,w którym było pełno ważnych dla mnie rozmów .Pierwsza rozmowa z Nim ,przyjaciółmi , czy nawet z ojcem. Nie są one powiedziane twarzą w twarz, ale dla mnie są one bezcenne.
 

 
żyję. oddycham. tak jak prosiłeś.wieczorami biorę lekki nasenne z nadzieją, że nie będę miała znów koszmarów. z Tobą w roli głównej. Ciebie, umierającego. Twoją ostatnią prośbą było to, żebym żyła. przecież doskonale wiesz, że nigdy nie byłabym Ci w stanie odmówić. po przebudzeniu łykam garść tabletek przeciwdepresyjnych. lekarze twierdzą, że pomagają. ja czuję się tylko odurzona, niczym na haju. ale to nie zmienia postaci rzeczy. to nie zmienia faktu, że nadal Cię czuję. że nadal Cię słyszę. że wciąż widzę Ciebie obok siebie. z domu wychodzę sporadycznie. przestałam dbać o tak nieistotne sprawy jak wygląd czy przyklejony do twarzy uśmiech. ludzie z obawy na to jak zareaguję nie pytają o moje samopoczucie. traktują mnie jak wariatkę. jak uciekinierkę z zakładu psychiatrycznego. tylko dlatego, że kochałam. tylko dlatego, że oddałam swoje serce do depozytu osobie, która nie żyje. osobie, która zabrała narząd odpowiedzialny za mój uśmiech, razem ze sobą. bezpowrotnie." / ?
 

 
Nie zliczysz , ile razy mówiłaś , że jest okej a tak naprawdę rozpierdalało Cię od środka. Nie zliczysz , ile razy uśmiechałaś się , chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie , że on cie kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś , na czym Ci zależało . Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć , zapaść się pod ziemię , po prostu zniknąć . Nie zliczysz , ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa , a za każdym razem znowu coś stawało Ci na drodze . Pewnych rzeczy nie da sę policzyć , bo niektóre błędy popełniamy zbyt często.
 

 
Chciałabym wiedzieć co mówi gdy znajomi pytają Go o mnie, Chciałabym poznać Jego myśli. zagłębić się w najgłębszych i najskrytszych Jego przemyśleniach. Chciałabym wiedzieć o czym myśli gdy tak perfidnie mnie rani i co siedzi w Jego głowie gdy patrzy mi głęboko w oczy a potem po prostu przytula.
 

 
Nawet gdy wiem, że masz miliony lepszych zajęć niż myślenie o mnie, to i tak czuję Twoją obecność niemal ciągle. Jesteś w każdym skrawku nieba, w które zerkam przepełniony tęsknotą za Tobą, w co drugim oddechu, każdej sekundzie i minucie, która bez Ciebie składa się na wieczność, jaką jest każda chwila bez Ciebie. Nigdy nie przeżyłem tylu wieczności w ciągu jednej doby, tygodnia bez Twojej osoby obok. To tragiczne, aczkolwiek ma w sobie tyle magii. Bo czy nie jest niesamowite to, że gdzieś daleko ma się swój powód do życia, serce, dłonie i wargi, za którymi można po prostu tęsknić?
 

 
'Tak naprawdę nigdy jej nie widziałem i nie miałem okazji przytulić, chociaż codziennie wieczorem piszę o niej wersy i wyobrażam sobie ją obok. Tak naprawdę nigdy nie miałem i nie będę miał zamiaru przestać o niej myśleć, być może dlatego, że stała się nieodłącznym elementem mego serca. Tak naprawdę chciałbym ją kiedyś zabrać gdzieś, gdzie minuty płyną do tyłu, a słowa wypowiadane są tylko szeptem. Tak naprawdę nie powiedziałem jej nigdy, że mi na niej zależy. Jestem w pełni przekonany, że właśnie to czyta i zastanawia się do kogo kierowany jest ten wpis. Nazywa mnie swoim Gofrem, bo lubi gofry tak bardzo jak ja, które za niedługo mam nadzieję będziemy jedli razem. Nie, pomyłka, tam miałem napisać, że ja będę ją nimi karmił, żeby bardziej się uśmiechnęła, no ale niech już zostanie. Już wie, że chodzi o nią i mam nadzieję, że uśmiecha się teraz tak samo jak ja kończąc pisać ten wpis.'
 

 
Wiesz jak to jest budzić się każdego ranka z poczuciem, tej pieprzonej beznadziejności? Jak to jest, gdy nawet kawa nie jest w stanie postawić Cię na nogi? Nie. Więc, nie mów, że wiesz jak się czuję!
  • awatar Aww . ♥: Tsaa . :| New blog. :) . Wbij i pozostaw coś po Sobie . :d . A będzie rewanżyk . :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Potrzebuję: - kardiologa - by naprawił moje serce. - plastyka - by na na mej twarzy znów zagościł uśmiech. - okulisty - bym Cię już nigdy nie zobaczyła. - neurologa - by wymazał mą pamięć. - chirurga -by wypuścił motyle z brzucha. - pediatry - by znów być dzieckiem mającym beztroskie życie.
 

 
Wiesz jak to jest gdy, patrzysz na Niego i wiesz jak bardzo Go kochałaś, ile dla Niego poświęciłaś, ile przez Niego wycierpiałaś, a On ma Cię łagodnie mówiąc w dupie ?
 

 
I czytając nasze dawne rozmowy na gadu mam łzy w oczach , dlatego że chciałabym wrócić do tamtych chwil , bez kłótni, robieniu sobie na złość , staraniu się żeby było jak najlepiej, jednym słowem lepszych dla naszej miłości.
 

 
i kolejny raz widząc jej podbite oko i słysząc słowa: Przecież go Kocham.Już jej nie pocieszałam i nie mówiłam że wszystko będzie dobrze.Spojrzałam na nią z góry i ze słowami: "On przecież też Cię kocha,tylko że bardziej okazuje uczucia", odwróciłam się i poszłam w swoją stronę. Byłam dumna że to powiedziałam, tak samo jak w dniu kiedy to ja zostawiłam takiego skurw*ysyna.
 

 
Mam swój mały świat. Swoich ludzi. Swój styl. Jestem inna. Wyjątkowa. Wyróżniam się na tle codziennej szarości
 

 
siedząc,zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością , moimi żartami, dziwnymi pomysłami, uśmiechem, czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem :"brakuje mi jej"
 

 
Staram się jak mogę być dobrą córką, grzeczną uczennicą, sympatyczną koleżanką i najlepszą przyjaciółką. Ale kiedyś to się skończy i wszyscy będziecie mieli problem.
  • awatar bloggerka1: Świetny posst . Co do niego się zgodzę. Świetn blog . ;* Jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie, piszę opowiadanie o życiu nastolatki <3 Pozdrawiam♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nagle powiedział, że to koniec . Puścił jej rękę,
dał ostatni raz buzi w policzek - mokry już od łez .
zostawił ją i odszedł . A ona usiadła na krawężniku
i wybuchnęłaa histerycznym płaczem . Kiedy był już na końcu ulicy,
odwrócił się . Wrócił do niej biegiem, złapał jej twarz
w dłonie i powiedział: "chciałem zobaczyć czy potrafię cię
zostawić, nie nie potrafię, jesteś tą jedyną" .
 

 
14 lat temu dostałam nową grę. Nazywała się życie. Grałam w nią codziennie. 24 na dobę. Aż pewnego razu doszłam do nowego poziomu o nazwie ‘miłość’. Nie dałam rady. Wyskoczył napis ‘Game Over’.
 

 
Nie zakochała się w chłopaku z plakatu , ze snu . czy z własnej wyobraźni . Zakochała się w chłopaku który istnieje . Ale to też było bez sensu .
 

 
..Jeszcze długo będę odwracać się na dźwięk Twojego imienia ...
nigdy nie wybaczę Ci tego , że pozwoliłeś bym się w Tobie zakochała . . . ; (
 

 
On. Kilka literek imienia zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru, czasem drwiny były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na Jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, Jego ciepły głos, a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze.. Kochała Go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
 

 
A ona znów udawała, że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem.
  • awatar Patysiaa0: Fajne zapraszam do mnie do komentowania ostatniego wpisu i obserwowania
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie zapomniałam do dziś. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przed drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..
 

 
Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą jak sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa..
 

 
Zanotowała w pamięci, aby kupić wodoodporny tusz. Może po to właśnie wynaleziono wodoodporne tusze. Nie na basen. Na rozstania. Wydłuża, pogrubia i maskuje to, że Twój świat kruszy się jak stare ciastko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nieszczęśliwa, też mi coś! Ostatecznie sama była sobie winna.
Kiedy się ma osiemnaście lat, cały świat u stóp, urodę i całą tę resztę nie rzuca się wszystkiego dla kogoś tak beznadziejnego, jak mężczyzna.
 

 
Nie chciała usłyszeć prawdy. Nie chciała usłyszeć tego że musi jakoś żyć dalej. Pragnęła po prostu.. zresztą, sama już nie wiedziała czego pragnęła. Chciała być nieszczęśliwa. Wydawało jej się to właściwe i na miejscu.

 

 
I ciągle sobie wmawiam, że ten zdrajca nie zasługuje na moja miłość,
on nawet na nienawiści nie zasługuje - właściwie to na żadne uczucie.
Rozum zaakceptował tezę, serce nie bardzo.
 

 
Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.